środa, 29 marca 2017

Remanent w apteczce chłopaków


W tym roku grypa uderzyła ze zdwojoną siłą i do naszego domu również się przypałętała. By nie czuć się bezradnym rodzicem domowa apteczka dla najmłodszych to jednak podstawa. Nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się gorączka czy w domu w najlepsze zagości katar. I tu musimy pamiętać, że lek, który jest już przeterminowany nie zadziała tak jak należy. W naszym domu dużą uwagę przywiązuje się również do tego jak leki są przechowywane. Ja przynajmniej raz na trzy miesiące robię porządki w apteczce, kierując się kilkoma zasadami.

1. Nauczyłam się robić miejsce
A dokładnie nauczyłam się pozbywać się leków, które zdecydowanie już nam nie posłużą, bo to tubka kremu od dawna nie ma zakrętki, syrop nie wiadomo na co jest a maść została przepisana na konkretną chorobę. Takich medykamentów pozbywam się od ręki, bo przecież nie chcę zrobić synkowi krzywdy. W pierwszej kolejności zawsze pozbywam się resztek antybiotyku, bo ten co ostatnio mieliśmy, po odpowiednim przygotowaniu ważny był tylko 10 dni.

2. Oryginalne opakowania i ulotki
Nigdy nie wyrzucam ulotek, bo tam są zawarte wszystkie najważniejsze wiadomości na temat dawkowania, przechowywania i sposobu podawania tego konkretnego leku. To bardzo ważne, bo w grę wychodzi tu zdrowie dziecka. Nazwy leku nigdy nie spisuję na kartkę, bo potem i tak nie wiem na co on był. Po prostu zachowuję oryginalne opakowanie, a dokładniej zostawiam fragment opakowania z nazwą leku.

3. Sprawdzam co będzie mi potrzebne
Na bieżąco uzupełniam zapasy, aby nie krążyć po mieście w nocy w poszukiwaniu czynnej apteki, w wypadku nagłej gorączki czy bólu brzucha. Szczególnie jest to ważne, gdy zaczyna się sezon jesiennych przeziębień. Pamiętajcie, że dzieci zazwyczaj zaczynają chorować, gdy w okolicy wszystkie apteki są już zamknięte. Znacie to, bo u nas zawsze tak jest. W tą zimę Szymek tylko raz nam gorączkował. Trwało to zaledwie trzy godziny, ale bez środka na zbicie gorączki pewnie tak szybko by nie ustąpiła. I tu pamiętajcie, że dla dzieci nadają się tylko preparaty na zbicie gorączki z ibuprofenem lub paracetamolem. Podanie innych leków może skutkować uszkodzeniem układu nerwowego lub wątroby.
Nie wykupuję pół apteki, nie kupuję bardzo na zapas, zaopatruję się w preparaty, aby pokonać pierwsze objawy przeziębienia, ale też często korzystam z domowych leków.

4. Termin ważności
Sprawdzanie co pewien czas terminu ważności leków, które mamy w domowej apteczce to bardzo ważna czynność. Dzięki temu nie ma niebezpieczeństwa, że podamy dziecku przeterminowany lek. Ja taką segregację robię przynajmniej raz na trzy miesiące, bo jak Szymka dopada przeziębienie to tracę głowę i mogę zapomnieć o sprawdzeniu terminu ważności leku.

5. Osobna apteczka
Leki i kosmetyki dla chłopaków trzymam w osobnej apteczce. Dzięki temu wiem, że nie pomylę się i nie podam im leków, które nie są dla nich, które mogą im zaszkodzić. Jest mi również łatwiej i szybciej znaleźć w danym momencie potrzebny lek.

6. Miejsce przechowywania
Wybrałam miejsce sucha, chłodne i niedostępne dla chłopaków. Ale i tak zawsze czytam ulotkę czy, aby danego leku nie trzeba przechowywać np. w lodówce. 



A Wasza apteczka dla dzieci jak wygląda? Co jaki czas robicie w niej remanent? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...