czwartek, 11 maja 2017

Bycie podwójną mamą to jej rzeczywistość


Maj to piękny miesiąc. Maj to miesiąc, w którym po raz pierwszy zostałam mamą. Maj to miesiąc, w którym mam swoje święto- Dzień Mamy. W tym roku będę je obchodziła już po raz czwarty. Ale ten czas leci. Niesamowite. A jeszcze bardziej niewiarygodne jest to, że w tym roku po raz pierwszy będę to święto obchodziła jako podwójna mama, mama dwóch chłopaków.

Bycie podwójną mamą nie jest trudne, ale też do łatwych zadań nie należy. Uwierzcie mi, że myślałam, że będzie trudniej pogodzić obowiązki między starszym synem, który lubi układać puzzle w towarzystwie jednego z rodziców, a młodszym synkiem, który jest jeszcze taki malutki i potrzebuje tak dużo uwagi. Nie mówię, że nie ma takich chwil, że jeden rodzic na placu boju to zdecydowanie za mało, bo gdy trzeba młodszego nakarmić to akurat wtedy starszemu przypomina się, że też jest bardzo głodny. Głodny jak nigdy dotąd. Rzeczywistość. 
Dzięki tej rzeczywistości nauczyłam się naprawić popsute koło, a colę piję tylko wtedy jak dziecko nie patrzy. Macierzyństwo to nie tylko ciągłe sprzątanie porozrzucanych po całym pokoju zabawek, to nie tylko szperanie w sklepach za dziecięcymi ubrankami, to nie tylko umiejętność przekonania dziecka żeby zjadło śniadanie czy kolację. To nie tylko picie porannej kawy na podwieczorek. To nie tylko chodzenie w trampkach, bo tak szybciej dogonić uciekającego synka. To nie tylko pójście na zakupy dla siebie, a wrócenie z bluzeczką i spodniami dla chłopaków. To coś więcej. To uśmiech synka o 4 nad ranem, gdy ledwo patrzysz na oczy, bo to już czas na trzecie nocne karmienie. To słodki buziak od Szymka na miły początek dnia. To spacer w towarzystwie dwóch przesłodkich kawalerów.

Gdy na teście ciążowym, prawie cztery lata temu, zobaczyłam dwie kreseczki to ciężko było mi się oswoić z tą nowiną, z nowiną, że za niecałe dziewięć miesięcy w naszej rodzinie pojawi się nowa mała osóbka. Teraz nie mogę sobie wyobrazić życia bez tych małych rączek, które tak mamie dokuczają. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że życie mogło tak się potoczyć, że tych dwóch Aniołków by z nami nie było, ale o tym nie myślę. Nie ma takiej potrzeby, bo przecież mam ich przy sobie. 

8 komentarzy:

  1. Są czasem chwile kiedy mamy dość, ale przecież nie warto się denerwować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, są takie chwile, ale te buziaki i uśmiechy rekompensują wszystko

      Usuń
  2. Oj dobrze cię rozumiem, ja w tym roku mam swoje pierwsze święto mamy. I wiesz co? Uwielbiam być mama! Mimo iż gdy rok temu dowiedziałam się o ciąży byłam przerażona. Wszystkiego dobrego wam życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bycie mamą to najpiękniejsza rola w życiu :)

      Usuń
  3. Mam tak samo. Pierwsza ciąża szok mimo, że planowana. Człowiek całkowicie przewartościowuje swoje życie. Teraz też jestem podwójną Mamą i moje dzieciaczki to najlepsze co mnie w zyciu spotkało :)
    Czubrysiowy Zakątek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też planowane obie ciąże, ale na to jednak nie da się tak na 100% przygotować. Zawsze to szok.

      Usuń
  4. Dwójka dzieci to wyzwanie. Sama mam czasem dość ale wystarczy ich buziak i świat jest o wiele lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu się zgadzam. Niby czasami dzieci dają popalić, ale bez nich nie można sobie teraz wyobrazić życia

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...