czwartek, 18 maja 2017

Powiedz "TAK" z Danonkami w nowej odsłonie


Wraz z Szymkiem wzięliśmy udział w przygodzie z nowymi Danonkami, gdyż mają nową etykietę. Przeszły niesamowitą metamorfozę. Danonki w najnowszej odsłonie trafiły do naszego domu szybko, bo już na drugi dzień po przeczytaniu wiadomości, że jesteśmy w grupie testerów, pojechałam zrobić zakupy, tak jeszcze szybciej zostały zjedzone. Udział w projekcie był dla nas inspirującą przygodą. I właśnie o tej przygodzie już za chwilę.

Tym razem przywiozłam do domu aż 24 kubeczki. A mianowicie moje zakupy wyglądały tak: trzy czteropaki po 90 g Truskawka-Wanilia- Banan i trzy czteropaki po 50 g Truskawka i Wanilia. Musicie przyznać, że zapas był potężny. Piszę był, gdyż kubeczki dawno już zostały opróżnione. 



Niestety, ale Danonków nie da się ukryć przed Szymkiem, bo jest ich wielkim fanem. Uwielbia jeść serki przede wszystkim te owocowe. Ale ja się temu nie dziwię, gdyż sama kilka kubeczków pochłonęłam. Idealnie nadają się na drugie śniadanie czy podwieczorek jako zdrowa przekąska i nabranie siły do dalszej zabawy. Te kubeczki o gramaturze 50 g są dla nas za małe dlatego jeśli już to kupujemy te większe. Nie jesteśmy obżarciuchami, my je po prostu lubimy.


A mnie jako matkę cieszy fakt, że moje dziecko zjada coś zdrowego, gdyż Danonki w nowej odsłonie są wzbogacone w wapń i witaminę D, które jak wiadomo wspomagają prawidłowy wzrost i rozwój kości u dzieci. A z mojej strony wielki plus dla producenta, że deserki nie zawierają syropu glukozowo-fruktozowego, barwników, sztucznych aromatów oraz konserwantów. Tera nie jest to deser pełen cukru tylko zdrowa przekąska. Ja staram się aby mój syn jadł świeże owoce, świeże warzywa i fermentowane produkty mleczne. A Danonki do tej trzeciej grupy idealnie się nadają. Dodatkowo Danonki posiadają pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka. Dla mnie osobiście to bardzo ważna informacja, gdyż dla swoich dzieci w sklepie sięgam tylko po takie produkty. Mam wybór więc korzystam z tego. Jak dla nas deserek w smaku jest bardziej delikatniejszy. 


Do każdego opakowania dołączony jest magnes na lodówkę z literką. Takie magnesiki zachęcą dziecko do kreatywnej zabawy w poznawanie nowych literek i układanie z nich nowych słówek. Dzięki nim możemy nauczyć dziecko alfabetu po angielsku, może też poznać nowe angielskie słówka.



7 komentarzy:

  1. Od czasu do czasu kupuję młodemu ten serek. Kilka magnesów też już mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jadamy produktów DANONE, zbyt dużo sie nasłuchałam, plus sam cukier. Nie kupię nawet dla magnesów:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje dzieci nie przepadają, ale fajnie że ulepszają formułę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Szymek kiedyś też za nimi nie przepadał

      Usuń
  4. Syrop glukozowo-fruktozowy w składzie i 2 łyżeczki cukru na tak mały kubeczek. Nic dziwnego, że trzeba chować przed dzieckiem. Toż to uzależnia :O
    Nie dałabym tego dzieciom, choć moje dzieci jedzą czekoladę, piją kakao (domowe) i są szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...