środa, 8 lutego 2017

Rożek czy jest nam potrzebny


Gdy zostawałam mamą po raz pierwszy bardzo długo zastanawiałam się nad tym czy kupić rożek (becik). Bardzo dużo czytałam na ten temat i opinie internautek były bardzo podzielone. Część z nich uważała, że zakup becika to zbędny wydatek, a część nie wyobrażała sobie funkcjonowania z noworodkiem bez becika. I co zrobiłam? Kupiłam, ale nie wydałam na niego fortuny, bo co gdyby faktycznie okazało się, że maluszek nie chce być nim otulony.

Rożek od razu poszedł w ruch. Zabrałam go do szpitala, bo tam, gdzie rodziłam noworodki wkładane są do rożka zaraz po porodzie. Dla mnie było to bardzo wygodne rozwiązanie, gdyż fakt, że pierwszy raz zostałam mamą powodował u mnie lęk przed braniem synka na ręce. A jak Mały owinięty był rożkiem, to dodawało mi znacznej odwagi. Nie bałam się, że zaraz wysunie mi się z rąk i spadnie na podłogę z wielkim hukiem.

Błąd popełniłam tylko w jednym. Rożek, który zakupiłam nie był usztywniany. Bardzo tego żałowałam. Po kilku dniach rodzinka przyszła z pomocą i zostałam zaopatrzony w rożek z usztywniaczem. Różnica była i to naprawdę kolosalna. Ja zakupiłam wtedy rożek na rzep. Rzep nie spełniał swojej funkcji, więc mąż z domu przywiózł mi wstążkę, którą obwiązywałam rożek. To było zdecydowanie bezpieczniejsze rozwiązanie. Podobno nie wszystkie mamy chwalą sobie wiązanie na kokardkę, tłumacząc się tym, że rzep szybciej się zapina, ale ja nie podzielam tego myślenia. Robienie kokardek też jest bardzo praktycznym i szybkim rozwiązaniem. 

Tym razem (mądrzejsza o doświadczenie) zakupiłam rożek niemowlęcy firmy Hearts. Spodobał mi się nie tylko ze względu na fakt, że ma pięknie wyhaftowane serce, ale daję mu wielki plus za to, że jest wyposażony w kładkę kokosową, która jest wyjmowana. Praktyczne rozwiązanie, bo becik często będzie wędrował w pralce. To jest bardziej niż pewne. Plus również za to, że mamy tu rzep, ale i jest piękna wstążka. Wiele mam chwali sobie zapinanie na rzep, ale ja jednak wolę wiązać kokardkę.






To co... kupować czy nie. Ja zakupiłam i Was również namawiam na ten zakup. Jeśli maluszek nie będzie chciał w nim przebywać to nic straconego, bo ja widzę wiele zastosowań dla niego. Można używać go jako kołderkę czy kocyk. Ja często rożek rozkładałam w wózku żeby synek miał wygodnie. 
A Wy co o tym myślicie? Przydał się w Waszym przypadku czy był to zdecydowanie zbędny gadżet?

Firma: Hearts
Wymiary: 75 cm x 75 cm
Obszycie: 100% bawełna
Dostępny w trzech kolorach: niebieskim, fioletowym i brązowym
Cena: około 36 zł

2 komentarze:

  1. Ja też uważam, że to dobra sprawa. Moja córcia jak była mała, też miałam becik. Trochę inaczej wyglądał niż ten rożek, ale taką samą funkcję pełnił i był niezastapiony w niektórych sytuacjach. Szczególnie przydawał sie zimą jak do lekarza trzeba było z małą iść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to jedna z ważniejszych rzeczy w wyprawce. Mi przy pierwszym dziecku też bardzo się przydał. To był początek lata, więc jeszcze tak gorąco nie było, a w nocy synkowi było cieplej jak był w rożku.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...