środa, 23 września 2020

Wyrazy też mają swoje tajemnice. Chcesz je poznać? #wihajster


Nawet mnie zaskoczyła treść książki, którą zaraz wam tu zaprezentuję. Także wyobraźcie sobie co się działo u nas wieczorami, gdy pozycja trafiła na półkę z książkami u chłopaków. Nawet nie musiałam się pytać co dziś czytamy. Od razu zagłębiliśmy się w świat zapożyczonych słów. Chyba tego potrzebowaliśmy, bo świetnie się przy tym bawiliśmy. Do czytania i zabawy zaprosiliśmy nawet tatę chłopaków. Działo się, oj działo. A wiecie, że słowo "lekcja" pochodzi ze średniowiecznej łaciny, w której słowo to określało czytanie lub fragment Biblii czytany w kościele. Takich słówek, które mają niejednokrotnie dziwne pochodzenie, jest tu zdecydowanie więcej, więc sami widzicie, że warto rozejrzeć się za jej kupnem. 

Słówka zostały bardzo zgrabnie podzielone na poszczególne kategorie takie jak: szkoła, pokój, kuchnia, warsztat, wieś, miasto czy medycyna. A jak kupicie książkę "Wihajster czyli przewodnik po słowach pożyczonych", to sami zobaczycie jakie mamy tam kategorie. Ja wam wszystkiego nie będę zdradzała, bo nie będzie zaskoczenia. W każdym z tematów przedstawiono kilka słów, które na dobre zagościły w naszym słowniku. Widać, że słówka zostały tak wybrane, aby zaciekawić nawet najmłodszego czytelnika, bo przecież to dla nich pozycja. 




Gdy otrzymałam wiadomość od wydawnictwa, aby zrobić recenzję książki, to nawet nie pomyślałam o tym, że jest to pozycja dla przedszkolaków, uczniów, ale i dorosły nie przejdzie obok niej obojętnie. Wydanie książki jest niezwykle atrakcyjne pod względem treści, jak i wyglądu. Każda strona uzupełniona jest o jedyne w swym rodzaju rysunki, które oddają tak na maxa każde zagadnienie. Ilustracje Joanny Rusinek naprawdę robią wrażenie. Każda strona jest nasycona nimi. A wiadomo, że takie pozycje najlepiej przypadają do gustu najmłodszym. Na początku jakoś tego nie zauważyłam, ale autorka wpadła na pomysł, aby do rysunków wpleść nawiązanie do kraju, z którego pochodzi dane słowo. I wyszła z tego naprawdę ciekawa pozycja. 



Książka "Wihajster czyli przewodnik po słowach pożyczonych" skierowana jest do dzieci, ale i dorośli nią nie pogardzą. Macie moje słowo. Przewodnik po ciekawostkach językowych jest atrakcyjna zarówno pod względem treści, jak i wyglądu. Ale co ja wam tu będę pisała. Najlepiej zobrazują to zdjęcia, które są mojego autorstwa. Mam tylko nadzieję, że udało mi się uchwycić piękno wydanej niedawno pozycji. Zwrócą jeszcze uwagę na jedną zaletę książki. A mianowicie nawiążę do tekstu, który nie ma nic wspólnego z pisaniem linijka po linijce. Tu tekst jest wręcz rozrzucony po całej stronie, taki wygięty w różne strony. Prawda, że wasze dzieci lubią takie książkowe atrakcje. Moje za takimi niestandardowymi nowinkami wręcz przepadają. 

Tytuł: Wihajster czyli przewodnik po słowach pożyczonych
Autor: Michał Rusinek
Wydawnictwo: ZnakEmotikon 
Ilustracje: Joanna Rusinek
Oprawa twarda
Ilość stron: 56
Cena katalogowa: 44,99 zł
Rok wydania: 2020

*Partnerem wpisu jest Wydawnictwo Znak Emotikon

13 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa książeczka
    Myślę że by się spodobała moim dzieciom

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka jest GENIALNA! Mamy ją od kilku tygodni i cały czas nas zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama bym chętnie po nią sięgnęła! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się przyznać, że i ja podkradłam dzieciom książkę.

      Usuń
  4. Fajne jest właśnie to, że taka książka zainteresuje nie tylko dzieci ale i ich rodziców. Bardzo fajna propozycja- sama jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytalam bardzo dużo pozytywnych opinii o tej książce. Jest już na naszej liście książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zacieramy ręce na tą książkę, koniecznie musimy ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie poznałabym tajemnice różnych wyrazów - i tych bardziej znanych,i tych mniej powszechnych. Świetna książeczka!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...